sobota, 12 września 2015

Coraz lepiej... a może coraz gorzej ?

Wydaje mi się (może przynajmniej tylko mi), że tor agility idzie nam coraz lepiej. Dziś był wyjątkowy dzień a przynajmniej dla mnie. Mieliśmy długą przerwę od toru agility i ćwiczeń, a dzisiaj miłe zaskoczenie. Jeszcze niedawno mieliśmy takie problemy z torem :
  • Pies źle wskakiwał na kładkę (z boku).. okazało się, że nie potrafi wchodzić na nią z przodu
  • Huśtawka była bardzo często omijana
  • Slalom także olewany
 
Odwróciło się :(
W tej chwili został nam problem z huśtawką, pies czasem źle stanie i spada lub zeskakuje w połowie ale staramy się to korygować , raczej teraz rzadko kiedy zdarza się ominięcie tej przeszkody.
Na tą chwilę mamy: huśtawka, slalom, kładkę i tzw. hopki, ale za niedługo także rękaw miękki. Hopki teraz olewamy całkowicie bo staram się skupić na "udoskonaleniu" huśtawki.

Zostałam mile zaskoczona gdy Bonus sam z siebie z radosną mordkę wylazł po raz pierwszy na kładkę (wylazł SAM). Wydaje mi się, że dosyć ładnie przechodzimy z przeszkody na przeszkodę. Ćwiczymy też jakiś niesmak... pies nie chce podejść do przeszkód od prawej strony... ale od lewej leci jak szalony.
Dziś coś czego nie chciałam dodać ale niech będzie... są to zdjęcia toru.

Przy okazji treningu ćwiczymy też tylne łapki na pniakach które tam są... znowu sukces pies sam z chęcią wchodzi na pniaki. Niestety sukces przerodził się w... hmm katastrofę ? Pies gdy widzi, że idę na tor (obok niego są pniaki, wiaderka itp. na których Bonus trenuje) momentalnie mnie wyprzedza i dosłownie wbiega na np. wiaderko które nie jest przymocowane i się wywraca a z nim zdziwiony pies. Staram się go oduczyć tego, w tej chwili wszystko jest z tamtą zebrane, bo staram się opanować emocje przy wejściu na tor. Sztuczki zawsze robiliśmy słownie, tylko wstydź się i "leżeć" na pleckach było gestem. Pies nauczył się, że jeśli pokazuję mu rękę (zwłaszcza przed torem) to to oznacza siad. Właśnie przez czasami dosyć długie siad przed wejściem na tor pies się uspokaja i teraz rzadko kiedy spada np. z kładki (chodzi o wchodzenie na kładkę). Niby wejście na kładkę jest niebezpieczne ale właśnie wejście do niedawna było trochę inne a na nim były ok. 5 cm paseczki z drewna ale psu bardzo źle się wchodziło. Niestety ostatnio "zepsuła" nam się huśtawka. Może nie zepsuła ale ma wielką wadę która mnie wkurza..
Od kiedy regularnie kupuję smaki to wszystkie sztuczki idą nam bardzo dobrze. Mój własny pies mnie zaskoczył ma zaledwie 32 cm w kłębie a potrafi wskoczyć nawet na taką rzecz (opona jak do traktora). Na końcu toru ponosi go troszeczkę ale.. mi specjalnie to nie przeszkadza choć pracujemy nad tym. 

Informacja 1
Zdjęcia teraz będą lepsze. Tata kupił drugą katę do aparatu więc nie będę musiała męczyć się z telefonem, a zdjęcia TYLKO moje będą na innej karcie, dzięki czemu nie mieszają się tak z zdjęciami taty i moimi. 
Informacja 2
Informacja ważna bo dotycząca postów. Wiem, że jest ich naprawdę bardzo mało no ale cóż mam zrobić ? Mam "dużo" lekcji, no dobra może nie lekcji ale nauki, zwłaszcza: Niemieckiego, matematyki, fizyki, biologi... Lekcję kończę zazwyczaj o godzinie 13:50, dużo czasu ? Właśnie nie... cały czas poświęcam szkole i zwierzętom. Na laptopa wchodzę bardzo rzadko, bo jakieś max. 3 razy w tygodniu... Dla mnie jest to cud, bo (może niektórzy wiedzą) byłam uzależniona i to dosłownie od tego elektrycznego urządzenia. Potrafiłam przesiedzieć zwłaszcza w wakacje ale nie tylko ok. 19 h czyli od 8 rano do czasami 5 w nocy. To wszystko odbiło się na moim zdrowiu (częstsze bóle głowy, pogłębienie wady wzroku, problemy z kręgosłupem...) ale od kiedy zaczęła się szkoła to momentalnie zapominam o laptopie. Tak więc posty będą pojawiały się raz w tygodniu, będę je pisać raczej w sobotę lub niedzielę co też będzie trudne bo jeżdżę z rodzicami na basen. 

Informacja 3
Nie chcę pisać osobnego postu jeśli chodzi o nasze zadania na jesień. Dobra będę szczera nie chce mi się robić fotek. Hm... a może jednak napisać ? Dobra piszę tutaj (ależ ja niezdecydowana). 
Będzie mało celów ale to nie przez szkołę czy moje lenistwo (które jest wielkie), mam zamiar skupić się na kilku rzeczach ale je pięknie dopracować. Może przejdźmy do celów: 
  • Częste spacery dawno nie byliśmy na żadnym spacerze bo ciągle tylko szkoła i nauka
  • Nauczyć psa kilku sztuczek
  • "Dopracowanie" chodzenia bez smyczy mam nadzieję, że dostaniemy linkę/ smycz treningową od Darii jeśli nie to leżymy bo wiadomo w zimie niezbyt się da...
  • Polepszenie więzi ze zwierzakami nie chodzi mi tu tylko o Bonusa a o resztę gromady
  • Nauczenie Bonusa skakać przez hopki
  • Dobudować kilka (wszystkich się nie uda tak szybko) przeszkód do toru.

Porównanie zdjęć
Zdjęcia z aparatu
Zdjęcia z telefonu









                                                  Jak dla mnie różnica ogromna...

Chcecie więcej takich zdjęć ? Jeżeli tak, to poproszę o informację i motywację, a zwłaszcza przydałoby się to drugie :D Żeby nie było - moją pasją (jedną z kilku) jest robienie zdjęć...kocham to ale no niestety.. to, że świeci słońce nie oznacza, że jest ciepło a mi się nie chce wyjść z pod kołdry.

7 komentarzy:

  1. Sporo popraw, ja też czasem robię takie przerwy w ćwiczeniach sztuczek, zachowań, po jakimś czasie wracam i jest o wiele lepiej. Co do jakości zdjęć, o wiele lepsze z aparatu, to widać. Jako, że każdego pytam to i Ciebie się spytam- jakim aparatem robisz zdjęcia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sony alfa 58. U nas był pewien problem... z psem ćwiczyłam co kilka dni i ta więź słabła coraz bardziej. W tej chwili ćwiczymy codziennie i jest tak:
      - pies cały czas szczęśliwy
      - nie muszę go do niczego zmuszać
      - mniej się rozprasza nawet przy znienawidzonym sąsiedzie
      - idzie za mną prawie wszędzie (kiedyś nie mogłam go zamknąć "u kur" a teraz sam śmiga.
      Mam nadzieję, że ta więź już nie zmaleje a będzie coraz silniejsza

      Usuń
    2. U mnie w wakacje więź się pogorszyła, bo za dużo mnie było z psem, gdy poszłam do szkoły pies zaczął bardziej chcieć mojej obecności, bo brakowało mu mnie. Ale ta więź nie była strasznie zniszczona, po prostu troche za dużo wymagałam :P Dobrze, że u Was są poprawy :)

      Usuń
  2. Jaki masz aparat? Ja przed wczoraj kupiłam super lustrzankę, tylko obiektyw lepszy trzeba dokupić. Według mnie idzie ci z psem coraz lepiej, jaki masz aparat?
    Pozdrawiam i Zapraszam bibiblogdog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sony alfa 58. Dzięki, czytałam twój post i szczerze powiem, że piękne zdjęcia. Wystarczy popracować jeszcze trochę nad wyostrzeniem i będzie naprawdę perfekcyjnie.
      PS. Bardzo ładny "nagłówek"

      Usuń
    2. Czasem przerwa w treningach sprawia, że po powrocie do nauki jakos wszystko szybciej idzie :) macie sporo celów, skupiajcie sie na jasny a nie na kilku na raz. Efekty będą wtedy szybciej widoczne. Szczególnie, jesli masz Malo czasu i nie możesz często trenować. Regularne ale krótkie sesje przynoszą świetne efekty :)

      Usuń
    3. Na trening poświęcamy ok. 30 minut potem spacer po lesie i na PGR'y przez te spacery pies nie wydala ale za to poprawiamy kondycję :D Ja zawsze robię tak, że jeśli mam zamiar nauczyć psa kilku sztuczek to ćwiczę 5 minut wszystkie i obserwuję która idzie mu najlepiej - i właśnie przy tej zostajemy. Szkoda że nie umiem rozplanować sobie czasu na spacery o tej samej godzinie ach :/

      Usuń