niedziela, 31 lipca 2016

Co ma wspólnego zupa z psami ?

 
Otóż już tłumaczę o co chodzi, postanowiłam wziąć udział w "Soup" projekcie. Co prawda długo się opierałam i niezbyt chciało mi się bawić w tego typu rzeczy, ale patrząc na Mini i Bonusa im to się bardzo przyda. 
SoUp Project - czyli innymi słowy socjalizacja,  projekt ma na celu spędzenie sierpnia wraz z psami dosyć aktywnie. Każdy wyznacza sobie własne cele które stara się spełnić przez miesiąc.
Organizatorzy: Psie pytania oraz Mira Rottweiler 
  
 

 Nasze cele 

Mini

  •  Każda możliwa socjalizacja - malutka spina się przy każdym napotkanym psie a w mieście zaczyna świrować, boi się i zaczyna się cofać. Myślę, że główną przyczyną jest ilość ludzi. Na pewno będziemy częściej wybierać się do miasta i w bardziej zaludnione miejsca. 
  • Nauka komend -  troszkę topornie idzie nam nauka komendy siad ale za to waruj już wykonuje chętnie :)
  •  Przywołanie -  a dokładniej reakcja na imię, niektórym mogłoby się wydawać, że trochę za dużo tych celów ale przywołanie ćwiczymy prawie cały czas (podczas spacerów, kiedy chcę aby do mnie przyszła..)
 

 Bonus

  • Socjalizacja z psami -  jest coraz lepiej, coraz mniej spin a gdy już jakaś się trafi to Bonus się wycofuje (najczęściej spotykany pies atakuje)
  • Przywołanie - chcę aby przywołanie i odwołanie było idealne. Obecnie spuszczam Bonusa ze smyczy tylko w lesie (gdzie odwołanie nie zawsze się sprawdza) oraz na polach, w innych miejscach boję się, że mi zwieje
  • Obedience - chcę w końcu zacząć ćwiczyć OBI z kluską, więc dlaczego nie zacząć podstaw w sierpniu ?
 

poniedziałek, 25 lipca 2016

Nowy członek stada

 
Może niektórzy z Was wiedzą, że dołączył do mnie nowy pies. Mini najpierw była pod opieką Adriany z bloga Sonia i Kermit (dom tymczasowy) a późnej trafiła do mnie. Nie chcę tutaj się rozpisywać nad tym jak Mini do mnie trafiła bądź jaką prawdopodobnie ma historię, to wszystko znajduje się w zakładce o niej. Piszę tego posta głównie dlatego, że z miłą chęcią posłucham Waszych rad. Oczywiście to nie jest tak, że już w ogóle nie mam pomysłów jak oduczyć ją pewnych zachowań ale z miłą chęcią dowiem się jak Wy byście z nią trenowali ;)
Może najpierw wypiszę zachowania które są dosyć męczące i to właśnie nad nimi będę chciała najpierw popracować:
  • Zostawanie w domu i na dworze - Mini pod tym względem jest dosyć problematycznym psem, zwłaszcza gdy chodzi o zostawanie na dworze. Pies piszczy, stara się jak najszybciej znaleźć przy mnie bądź przy jakimkolwiek innym człowieku. Szuka jakiegokolwiek przejścia aby dotrzeć do człowieka. Ciągłe szczekanie pod oknem i drzwiami nie tylko przeszkadza mi ale także sąsiadom. 
  • Załatwianie się w domu - walczymy z tym codziennie i powoli widać poprawę. Mini przez pierwsze 3 dni załatwiała się kiedy ja spałam. Obecnie pies je ostatni posiłek najpóźniej o 16, przed snem obowiązkowy spacer. Mini także załatwia się w domu, gdy zostaje sama.
  • Relacje z psami - nie jestem akurat pewna czy Mini ma jakieś problemy z psami ale na pewno szykuje się socjalizacja. Mini podczas poznawania Bonusa niebyła zbyt szczęśliwa, nawet teraz po !!! dniach nadal warczy na Bonusa kiedy ten np. próbuje przyjść na głaskanie bądź legnąć sobie na łóżku. Kiedy tylko Mini jest gdzieś bliżej Bonusa ten od razu się spina, na pewno nie jest to zbyt dobre dla obydwu psów. Na dzisiejszym spacerze spotkaliśmy także kolegę Bonusa, malutka zaczęła warczeć i plątać mi się pod nogami.
  • Chęć bliskości - to akurat jest jednocześnie "wada" i zaleta. Niestety Mini czasami (zwłaszcza na spacerach) chce być tak blisko człowieka, że aż wchodzi pod nogi. Już nie raz prawie zabiłabym się tylko dlatego aby nie podeptać suni. Osobiście bardzo cenię sobie bliskość psa lecz jeżeli to zamienia się w bardzo dużą histerię po zniknięciu człowieka z pola widzenia to wolałabym to troszeczkę przystopować. W tej chwili Mini nie widzi świata poza człowiekiem i zawsze musi koło niego być. Znikniesz jej a minutę z oczu rozpoczyna się płacz i histeria. 
  • Zabawa - psinka codziennie zaprasza mnie do zabawy, skacząc, piszcząc, podgryzając moje ręce i udając sarnę. Bawiąc się z nią staram się podmienić moją rękę na zabawkę ale na razie średnio to wychodzi. 
 
Obecnie będę starała się zająć czterema rzeczami (są one podkreślone powyżej). Na pewno często na spacerach będziemy spotykać ludzi i tych których znam i tych których nie znam. Co do relacji z psami to widać, że to dopiero początek lęku, co oznacza, że tym łatwiej będzie go wyeliminować. Zostawanie w domu i załatwianie się na dworze - wiadomo dlaczego. Wakacje się skończą, zacznie się szkoła, pies będzie musiał umieć zostawać sam chociażby do 11.
Czytając tego posta możecie sobie pomyśleć, że żałuję decyzji o adopcji Mini. Owszem, sucz wywróciła moje spokojne życie do góry nogami, ale NIE ŻAŁUJĘ :) Uwielbiam to małe, roztrzepane coś i gdybym miała podjąć jeszcze raz decyzję o adopcji, zrobiłabym to samo. Ten post ma także na celu pomoc mi, dzięki niemu wiem nad czym trzeba popracować a po czasie wrócę tutaj i powiem "ale dużo zrobiłyśmy". 
*wybaczcie za tak małą liczbę zdjęć, które niczym nie powalają. Mini bardzo się kręciła ;)
** post miał być opublikowany 15.07 ale nie miałam zdjęć Mini  
Pozdrawiamy 
Patrycja & Bonus & Mini

środa, 6 lipca 2016

Dziwne gadżety dla psów

Czego ludzie nie wymyślą aby.... no właśnie aby co. Aby ułatwić sobie życie a przy okazji i życie psa czy może ułatwić tylko swoje życie, a życie psa zniszczyć ? Niektóre gadżety są zabawne, inne mnie przerażają a jeszcze inne rozśmieszają. A Wy jakie macie odczucia?

  • Kołowrotek - czyli jak z psa zrobić chomika. Masz grubego psa ? Zamiast wyjść z nim na dwór, kup mu kołowrotek, to dobra inwestycja. W żadnym sklepie nie mogłam znaleźć otóż tego gadżetu, ale może to i dobrze. Jeszcze bym się skusiła ;)
 
  • "Winda" - może i ciekawe rozwiązanie dla starszych bądź chorych psów, ale wątpię aby dorosłemu, zdrowemu psu na coś to się przydało. 
  • Wideotelefon - wyjeżdżasz na wakacje ? Kup psu wideotelefon, a będziesz mógł codziennie rozmawiać ze swoim psiakiem.
  • Smycz z kiełbasy - czy jest coś lepszego niż zrobienie durnia z siebie i swojego psa ? Wątpię, ale spokojnie. Jeżeli smycz przypominająca kiełbasy niezbyt Was interesuje to może smycz przypominającą pistolet ?
  • "Sex lala dla psa" - szukając czegoś do tego wpisu, zauważyłam coś co mnie zdziwiło do tego stopnia, że kliknęłam na obrazek. Pożałowałam tego od razu. Nie chcę się rozpisywać na temat tego gadżetu boo.... to jest chore.
  • Kaczy kaganiec- na pewno wiecie o co chodzi. Powątpiewam aby ktoś tego nie widział chociażby w internecie. Kaczy kaganiec czyli coś całkowicie nieprzydatnego do życia. Niby jest to kaganiec, a kagańce się przydają ale mało funkcjonalny. Polecam połączenie tego kagańca i smyczy "z kiełbasy".
  • Kuweta dla psa- może zdałoby to egzamin... Jeżeli wychodzimy gdzieś na cały dzień a nie mamy psu jak zapewnić spaceru to może, może ale i tak pewnie pies niezbyt chciałby z tego korzystać. 
  • Psi odkurzacz- Ciekawy gadżet... chociaż "odkurzacz" nie poradziłby sobie z kłakami Bonusa, to może z sierścią innego psa dałby radę. 
  • Okno w płocie - wysoki, zabudowany płot, Twój biedny pies nie może obserwować co dzieje się za płotem. Idealnym rozwiązaniem jest kupienie "okna" do płotu :')
  • Buciki z mopa - chyba najlepszy gadżet z tych wszystkich. Wreszcie psy także po sobie sprzątają... chociaż pewnie przez te buciki pies roznosiłby jeszcze więcej sierści. 
  • Rowerowy wieszak na psa - wątpię aby to był prawdziwy gadżet, raczej ktoś wrzucił to dla żartu, ale ja się tam nie znam. Wolę już nie przechodzić na ciemną stronę internetu. 
Taki luźny post. Pewnie sądzicie, że nie mam o czym pisać, i tak i nie. Z jednej strony chcę jeszcze ten tydzień przeznaczyć na pełny chill, zero treningów, męczenia się na polu, po prostu odpoczynek. Mam już w planach jeden post, ale jeszcze musicie poczekać. Być może w przyszłym tygodniu go opublikuje, będzie to dosyć ważna informacja. 
 
Pozdrawiamy
Patrycja & Bonus