Psie wyzwanie minimalistki
Bardzo długo zastanawiałam się, czyżby czasem nie napisać takiego posta... Do napisania o wyzwaniu skusił mnie 3 post na ten temat. Możliwe, że było więcej takich "wyzwań" no ale cóż nie czytam wszystkich blogów więc nie wiem :/ Po raz pierwszy o "tym czymś" przeczytałam na blogu "Biały Jack" potem na "Biscuit life" no i teraz na "psie pytania".
Oczywiście na tych trzech blogach możecie przeczytać o co tutaj chodzi ale ja jednak wolę Wam to streścić...
- Na czym polega "psie wyzwanie minimalistki" ?
- W jakim celu wyznaczamy sobie wyzwania ?
- Czy już zaczęłam robić zadania ?
- Czy w końcu przejdziemy do wyzwania ?
![]() |
| Przepraszam za jakość i jasność ale zdjęcie robione telefonem |
Moje rozplanowane 21 dni (których pewnie nie przetrwam):
- Dokładne wyczesanie psa - zawsze mam z tym problem.. Bonus nie potrafi usiedzieć na jednym miejscu więc zazwyczaj przy czesaniu co 10 minut zmieniamy miejsce :)
- Długi spacer z psem - to moja zmora... dlaczego ? Dlatego, że jestem osobą która musi mieć ciepło... i na polu i w domu a teraz pogoda niezbyt nam sprzyja.
- Spacer z nieznajomym psiakiem - jestem już umówiona z jedną osobą, której zupełnie nie znam; drugą osobą jest moja koleżanka lecz Bonus nie zna jej psiaka.
- Dokończenie jednej przeszkody do toru agility - chcę zrobić tylko jedną przeszkodę, bo za niedługo tor na zimę będzie składany
- Przekonanie rodziców aby pies na zimę był w domu - odwieczny problem
- Kupić obrożę + smycz - jeśli ktoś widział jakiś fajny komplecik to czekam na informacje
- Wejście na następny poziom: świadomość łap - potrafimy już stawać na małych przedmiotach, czas w końcu utrudnić psu życie :P
- Pisanie jednego posta minimum raz na tydzień - jak wydać na tą chwilę mi to nie wychodzi
- Zabezpieczenie psa przed kleszczami - na tą chwilę nie mamy nic
- Poprawienie relacji
- Minimum jedna sesja zdjęciowa (oczywiście psia)
- Rozplanować sobie spokojnie następny dzień - to dopiero po zakończeniu tego zadania
- Nauczyć psa zachowywania się w domu - co prawda potrafi się zachowywać ale nie "idealnie"
- Spędzanie częściej czasu z Bonusem - teraz tylko gdy wracam ze szkoły witam się z nim i tyle..
- Kąpiel Bonusa - jak nie teraz to kiedy ?
- Poznanie psa i szczura - to będzie stopniowe
- Uszycie psu legowiska
- Dobudowanie do budy przedsionka
- Przygotować się do ZADANIA: PIES W DOMU
- Oduczenie skakania na ludzi
- Oduczenie żebrania - zwłaszcza przeszkadza w lecie podczas grilli i ognisk
Zauważyłam, że w ogóle nic nie napisałam oprócz punktów. Więc mam dla Was kilka pytań:
- Jak pogodzić szkołę z psem ? Od kiedy zaczął się rok szkolny nie mam na nic czasu. Dni lecą mi bardzo szybko ale to chyba dzięki pewnej osobie... Dzień mija mi tak:
- przychodzę do domu
- odrabiam zadania
- idę dać zwierzakom jeść
- śpię (od południa do wieczora)
- przypominam pewnej osobie o sprawdzianach i zadaniach
- i reszta jak każdy, czyli między innymi: myję się, pakuje do szkoły..)
Może ktoś wie jak przerwać to kółko ? Próbuję znaleźć czas dla psa, królika czy szczura ale po prostu jestem zmęczona. Codziennie sprawdzian - starsi ode mnie na pewno to znają... a w dodatku muszę komuś przypominać o zadaniach i kartkówkach (starszy chłopak który nie przeszedł...).
- Czy zmienił mi się styl pisma ? Zaczęłam się zastanawiać czy piszę jakoś inaczej... Na pewno zmienił mi się charakter (tak znowu przez pewną osobę) i właśnie dlatego się zastanawiam.
Chciałabym jeszcze wytłumaczyć dlaczego wygląd bloga się zmienił.... Dużo rzeczy zmieniło się w moim życiu a z życiem blog też. Jak wiadomo mamy jesień więc chciałam aby blog był ciemniejszy. Jak wróci wiosna to wraz z nią wrócą żywe barwy, zresztą uważam, że czerń + zieleń ze zdjęć bardzo ładnie wygląda.

