Na pewno nie tylko ja nieraz natknęłam się w mieszkaniu na kłębki sierści... Niektóre psy lenią się cały rok, co jest dla właścicieli koszmarem. Na wszystkich czarnych ubraniach natychmiast pojawia sobie sierść, jest nawet w nowo otwartym jogurcie. Coraz bardziej przeraża mnie to, że 32 cm pies potrafi zakudlić w dzień cały pokój.
Ale jak pozbyć się kłaków ? Czy w ogóle się da ?
Oczywiście, że da się w jakimś stopniu zmniejszyć ilość kudeł w naszym domu, ale mając psa nigdy nie usuniemy ich całkiem.... no chyba, że ogolimy go na łyso ;)
- Codziennie wyczesuj psa
Jeżeli pies się leni warto wyczesywać go codziennie, dzięki temu pozbędziemy się większej ilości sierści która pewnie za jakiś czas sama by wypadła.
| (Szczotka dodana tylko do zdjęcia, przeczesuję Bonusa nią bardzo rzadko) |
- Odkurzaj
- Dobry szampon
- Spacery, zabawa, treningi - czyli aktywność fizyczna
- Rolka do ubrań
- Chowanie rzeczy
W moim domu też jest od groma sierści. Gdzie nie pójdziesz tam sierść! Rolka do ubrań na prawdę czasami ratuje życie :D a zawsze się skończy jak akurat jest potrzebna.
OdpowiedzUsuńhttp://labowamania.blogspot.com/
Oj, znam to.... podobno jest jakaś rolka która pozbywa się sierści ale się też nie kończy, kiedyś czytałam o tym jakiś wątek.
UsuńJak dobrze, że mój pies mało zostawia włosków! Fajne porady, na pewno kiedyś skorzystam :)
OdpowiedzUsuńfastyork.blogspot.com
Dobre rady! :D
OdpowiedzUsuńPsota jest na dworze, a ja i tak połowę ubrań mam w sierści, aż do prania. Nie wyobrażam sobie ile sierści byłoby, gdyby była w domu, tym bardziej, że w większości pomieszczeń mamy dywany, a Psota nie przepada za czesaniem :P
Haha mam dokładnie tak samo. Bonus na wiosnę i lato leci na pole bo nie wyobrażam sobie coby było gdyby zaczął się lenić w domu i to bardzo. Ja też zamiast rolek do ubrań używam czasami zwykłej taśmy klejącej takiej grubej ("budowlanej"), przyznam szczerze, że nawet lepiej zbiera sierść bo mocniej się klei ale też nie niszczy ubrań ;)
UsuńNie wiem dlaczego, ale nigdy nie widziałam ani na dywanie, anie na panelach sierści Zuzi.
OdpowiedzUsuńTaki plus :D
No to zazdroszczę.... Ja gdy zmęczona i szczęśliwa padam na łóżko - " no wreszcie nie ma już kudeł w tym pokoju " a później wstaję dostaje jakiegoś szału. Perfekcyjnie odkurzone łóżko 0 sierści i okazje się że miałam na ubraniu tonę kłaków... i ja się pytam jakim cudem ? :')
UsuńPonad 18 lat życia z psami pod jednym dachem... Wydaje mi się, że już zwyczajnie przestałam dostrzegać psią sierść :D.
OdpowiedzUsuńMi cały czas przypomina o tym mama, która psią sierści w domu niezbyt toleruje xD Sama czasami się wkurzam, że nie mogę nigdzie szybko wyjść bo najpierw przez godzinę muszę odkłaczać ubrania ;)
UsuńBiałe na szczęście nie gubią sierści. Ale i tak czasem zdarzy mi się zobaczyć jakiś mały, biały kłaczek na ubraniu. Wtedy w ruch idzie rolka :)
OdpowiedzUsuńPrzez wcześniejsze lata nie miałam z tym problemu, gdyż Knapik wcale nie gubił sierści. Odkąd jest z nami Flow wiem "czyn to pachnie". :D Choć słyszałam wiele dobrych opini o tabletkach na sierść. Fajny poradnik!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Przez wcześniejsze lata nie miałam z tym problemu, gdyż Knapik wcale nie gubił sierści. Odkąd jest z nami Flow wiem "czyn to pachnie". :D Choć słyszałam wiele dobrych opini o tabletkach na sierść. Fajny poradnik!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Znam to, ale u mnie w większości są to białe kudły mojego kota :D wszedzie sa.. na kocach, podlodze, ciuchach nawet w piciu czy jedzeniu, wszedzie.. Wyczesywanie niezbyt duzo zmienialo.. kupilam rolke do ubrań taka co w wodzie sie przelewało ja zeby te kudly sciagnac i dalej byla do uzycia, potem mama dorwała fajna szczotke taka jakby gumowa i super sie nadaje do sciagania kudłów z ciuchow, kocy czy nawet kanapy. :D
OdpowiedzUsuńPo za tym zapraszam do zaobserwowania mojego nowego bloga:
inxmyxdreamsx.blogspot.com