W domu mam totalną demolkę. Gdyby mama zgodziła się aby był w domu to nie wiem czy dałoby się do niego wejść. Jako szczeniak był w domu wraz z 5-tką swojego rodzeństwa. Gdy go braliśmy nie był sam miał przy sobie brata. W wieku ok. 0,5 roku musiałam wybrać pies który ma bródkę i ciemniejszą sierść czy pies bez brudki z krótką sierścią. Wybór by ciężki ale ostatecznie wybrałam bródkę która był czarująca. Okazało się (jeśli chodzi o wygląd), że dobrze wybrałam, brat Bonusa wyglądał jak świnka bo zaczynała mu rosnąć "broda". Niestety tamten maluch został potrącony i nie żyje a my prowadzimy "spokojne" (spokojne z pewnością ;D) życie.
W domu Bonus:
- puszcza bąki (na polu tego nie robi tak często)
- demoluje
- robi dziury wszędzie gdzie się da
- niszczy pluszaki i ubrania (lubię mieć na łóżku dużo pluszaków).
Oto dwa filmiki z dzisiejszego dnia:
Wszystko jest kwestią przyzwyczajenia ... :)
OdpowiedzUsuńMoże i tak
UsuńZapraszam do mnie - warto :D
UsuńNowy post, trzeba przeczytać :D
UsuńPrawie co dziennie jest nowy ;p
UsuńNo tak...
Usuń