sobota, 12 listopada 2016

Wielki powrót ?

 
"Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie ?"
Brak weny, szwankujący blogger, deszcz, brak tego czegoś... tak niestety było i u nas. Wchodząc na bloga, zastanawiałam się czy aby na pewno sprawia mi to nadal przyjemność. Czy chcę ciągnąć to dalej? Cisza trwała ok. 3 miesiące, przyznam szczerze, że pierwszy raz miałam aż taką długą przerwę od pisania, czytania Waszych wpisów, od tego wszystkiego. Kiedyś prawie codziennie szperałam i szukałam ciekawych postów, komentowałam prawie każdy z nich, po jakimś czasie zaczęłam robić to coraz rzadziej, aż całkiem przestałam. Jednym słowem zjadła mnie rutyna, chyba każdy człowiek ma w końcu koniec rutyny i chce choć na chwilę coś zmienić. Przyznam, przez te 2 miesiące ciągnęło mnie do napisania czegokolwiek ale nic z tego nie wychodziło. To co pisałam, nie trafiało do mnie, było takie.. puste. Gdy już napisałam coś co mogłabym opublikować to blogger postanowił się zemścić.
Nadal nie wiem, czy posty na blogu będą regularne, być może nie. Na pewno będę się starała ale nie chcę tego robić na siłę.

A co się działo z psami przez ten czas..

 Kompletnie nic, żyły tak jak wcześniej tylko nie zmuszałam ich do myślenia co najwyraźniej im nie przeszkadza ;) Spacery niestety są prawie całkowicie wykluczone. Albo pada deszcz albo jest strasznie zimno, staram się zaciągnąć psy na spacer ale najwyraźniej taka pogoda im nie służy. Mini przez większą część dnia śpi, Bonus zresztą też ale gdy przychodzę do domu jeden z sierściuchów stara się wejść pod kołdrę. Oczywiście mowa tutaj o Mini, na łóżko nie wskakuje podczas mojej nieobecności za co jest nagradzana, Bonus oczywiście mnie olewa bo matki nie ma, można spać na łóżku. Zastanawiam się nad ubrankiem dla Mini, najlepiej przeciwdeszczowe z podszyciem. Byłoby idealne na zimę (choć pewnie wtedy by jej i tak było za zimno) i teraz, do tego jeszcze jakaś bluza na co dzień gdy psina siedzi w domu. Mimo iż nie jest gładkowłosa to gdy tylko w pokoju otworzę okno, malutka zaczyna się trząść :/ Nie mam pojęcia co będzie w zimę.
Co do Bonusa jest postęp. Zaczęliśmy się wreszcie jakoś w miarę porządnie szarpać szarpakami. Miałam sztuczne futro którego Bonus nienawidził, chwycił lekko i nie miał zamiaru się szarpać obecnie kocha ten szarpak. Nawet spodobała mu się piłka na sznurku :)
Mini stała się bardziej pewna siebie, kiedyś na spacerach był to pies który nawet czasami trząsł się jak galareta i to bynajmniej nie z zimna. Na smyczy chodziła bardzo grzecznie, jeżeli można to tak nazwać. Po prostu plątała się pod nogami, tak jakby bała się świata. Obecnie, na spacerze mogę ją spokojnie spuścić, jest takim małym nie ogarem i  wiem, że to ja pierwsza zauważę jakieś zagrożenie czy chociażby psa. Mini może iść 3 metry obok psa a i tak go nie zauważy - taki dziwny ten szczur.
Kiedy ją spuszczam ze smyczy, widać różnice. Leci z Bonusem na przód, merda ogonem, trzyma się właśnie Bonusa ale gdy zauważy, że nie ma mnie tuż za nimi, zatrzymuje się i biegnie do mnie. Wcześniej również się tak zachowywała ale rzadko, najczęściej po prostu plątała się pod nogami.
Widać również, że Mini bierze przykład z Bonusa i stara się hmm tak jakby do nie go zbliżyć. Bonus oczywiście uparty jak właścicielka i jest obrażony na Mini za to, że na początku na niego warczała.
Są również ogromne postępy w zostawaniu samej (z Kluchą) w domu. Zazwyczaj z samego rana kiedy ja wychodzę, Mini jest zaspana i nie reaguje, nie obchodzi ją co się dzieje wokół niej. Właśnie wtedy mogę spokojnie wyjść z domu, gdy jest pobudzona i widzi, że coś się dzieje a ja wyjdę z pokoju to zaczyna się szczekanie i piszczenie, ale po jakimś czasie jej się to nudzi.
Mini wyraźnie przytyła, może nie zawsze widać to na zdjęciach (łapki jak patyki) ale już nie widać jej kości, sierść tak jej nie wypada jak na początku więc chyba jest coraz lepiej. Niestety nadal ma bardzo, nieświeży oddech, mycie ząbków nic nie daje. A gdy Mini zacznie ziewać 10 cm od twarzy to można się udusić, naprawdę. To jest tak mocny zapach, że gdy tylko Mini odwraca pysk w moją stronę, to ja już wstrzymuję oddech.
Dostaliśmy ostatnio karmę firmy Josera, ja wiem, że skład nie jest najciekawszy ale chwilowo, poszukuję karmy która zasmakuje Mini i jednocześnie nie będzie rewolucji żołądkowych ;)
Na tą chwilę zdradzę Wam tylko tyle, że karma smakuje obu kundlom.

Moja mama, wymyśliła ciekawe legowisko dla Mini, poświęciła moje nosidełko (czy jak to tam się zwie) dla tego szczura. Wiecie, jak dzieci są małe to się je do takiego daje.... i komu ja to tłumaczę, pewnie wiecie doskonale o co chodzi :) Jak widać, Mini bardzo się pomysł spodobał, po uwielbia mi wchodzić pod kołdrę a tutaj, również może się pod czymś schować i spać w najlepsze.
Stety niestety, zima wróciła, już śnieg zaczął padać. Ja osobiście lubię zimę tylko mogło by być ciepło jak w lecie. Mini, nawet gdy w pokoju jest ponad 20 stopni, pcha się pod kołderkę. Szukam i szukam jakiegoś kombinezonu dla niej, ocieplanego, z kapuzą i wodoodpornego. Jak już kiedyś pisałam Mi jest dosyć niewymiarowym psiakiem. 20 cm w szyi a 40 w klacie, różnica to 20 cm a zazwyczaj u większości psów wynosi ona 10 cm, oczywiście nie zawsze. 
Wąchanie stópek stało się już codziennością, nogi na pysku i można spać.
Dzisiaj typowe pstryczki, nic ciekawego ale, przyznam szczerze, że niektóre mi się bardzo podobają mimo tej zwyczajności :) Wyjątkowo mniej Bonusa, ale on zazwyczaj jest w większości postach więc, dzisiaj jego jedno zdjęcie wystarczy.

Pozdrawiamy
Patrycja&Bonus&Mini

12 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że posty wrócą, a ty nabierzesz weny :) W każdym razie my z niecierpliwością czekamy na każdy z nich :)
    owczarkoweperypetieelzy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj coraz więcej osób robi sobie przerwę od bloggera - miałam i ja, rozumiem Cię i wiem, jak ciężko zabrać się do napisania posta. Czekam na więcej publikacji od Was! :)

    fastyork.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to zauważyłam i nie wiem od czego to zależy, tak jakby teraz w modzie było żeby każdy robił przerwe, ostatnio przeglądałam moje obserwowane i ponad połowa nie publikowała nic nowego od kilku miesięcy, sama mało pisze ale u mnie to tak zawsze było, raz przerwa max 4 mies. raz 4 posty co dwa dni. Ja również czekam na nowe posty was obu :P

      Usuń
  3. Sama miałam przerwę w blogowaniu :) Ale było to głównie spowodowane tworzeniem nowego bloga, szablonu i czegoś co już jest pewne i będzie brak zmian ! :D
    Przerwa jest dobra, ja teraz mam mnóstwo pomysłów na posty ale nie wiem jak zacząć je pisać :)
    Pewnie po jakimś czasie wszystko wróci do normy :)
    Pozdrawiam, Złoty Pies

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale dużo osób teraz wraca do blogowania. To motywuje mnie do zrobienia tego samego, ale ciągle to odkładam, bo chciałabym najpierw bardziej wprowadzić się w tą atmosferę i przygotować coś ciekawszego do posta. Ale świetnie, że wróciłaś, bo też sporo osób rezygnuje, a to jest mega smutne ;(.
    Super, że psiaki robią sukcesy!!! ❤❤❤ Zdjęcia są śliczne ❤. Czekam na kolejne posty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witamy ponownie!
    Jak ja bym chciała psa który by spał ze mną pod kołdrą...
    Widze że mamy ten sam problem, ja za to zawsze znajduje co mają 20 cm różnicy. Ostatnio znalazłam już w ogóle hitowe ubranko, obwód szyi miał z "xs", klate z "s" a długość z "l" także trzymajmy się razem właściciele niewymiarowych piesków! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też nie przepadam za zimnem >.< zdecydowanie wolę gdy jest ciepło i nie mam kataru, który mi strasznie przeszkadza... i te ciężkie kurtki :/ Mam nadzieje, że wrócicie do częstrzych postów c: Trzymam kciuki :)
    - Team L.U.C.K z ekipą

    OdpowiedzUsuń
  7. Też miałam sporą przerwe ale wracam już do ,,życia". Najgorzej pisać posty na siłę aby tylko były. Czasami taka przerwa jest dobra ale mam nadzieje że wracasz już do nas :)

    swiatsary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. czekam na więcej artykułów, pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga :) mojamalina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasem przyda się dłuższa przerwa w blogowaniu. Sama tak czasem mam :p Mamy nadzieję że wena do Ciebie niedługo wróci ;)

    daisysportingyork.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasem dłuższa przerwa się przydaje, czekamy na twoją wene :D

    Pozdrawiam
    www.meggi-mix.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, każdy potrzebuje przerwy, żeby po prostu nie robić czegoś na siłę ;)

      Usuń