wtorek, 29 listopada 2016

Jesienno - zimowa melancholia

 
Niektórzy mówią, że już zima, inni z kolei, że jesień, nawet pogoda nie może się zdecydować. Raz nie da się wyjść z aparatem na dwór bo bardzo pada śnieg a dzień później piękna pogoda, brak śniegu i słońce. Ja tylko czekam aż spadnie śnieg, dużo śniegu. Są ludzie którym zimą, gdy spadnie śnieg odechciewa się wszystkiego.. Też tak kiedyś miałam, później wyszłam z aparatem na dwór i dosłownie pokochałam zimę. Mimo iż jest zimno, psy na spacery zabieram o wiele częściej. 
Już sobie wyobrażam, jak ludzie w moim "mieście" będą reagować gdy zobaczą Mini w ubranku 😉
 
Jeżeli się nie mylę, to gdy tylko Mi do mnie trafiła, starałam nauczyć ją siadania na komendę, później miałałyśmy przerwę w ćwiczeniach (bardzo długą przerwę), bo i tak Mini nie mogła jakoś tego załapać. Ostatnio, po tej długiej przerwie postanowiłam spróbować jeszcze raz. Są znaczne postępy, jeszcze do niedawna powiedziałabym, że ten pies nawet usiąść normalnie nie potrafi.. nadal tak sądzę. Porównując jak tą komendę wykonuje Bonus a Mini to można paść ze śmiechu. 
Klucha nie zwraca uwagi na czym siada, byleby jak najszybciej dostać smakołyk bo to on chwilowo jest najważniejszy.
Mini z kolei siada jak dama, powoli, gdy tylko zauważy, że coś jest w tym miejscu pojawia się bunt i obrażony pies idzie legnąć mi na nogi. 
 Kiedyś bardzo chciałam aby Bonus spał ze mną pod kołdrą, co może być lepszego od żywego miśka ? Hmm.. na pewno miejsce na łóżku 😁 Od kiedy pojawiła się Miśka, zastanawiam się, czy nie oddać psom mojego łóżka a ja zajmę ich legowiska. W pokoju może być gorąco, tak, że wytrzymać się nie da, ale Mini musi być pod kołdrą, bo przecież "matka, zimno". Najlepiej jak oba kundle postanowią położyć się na środku i rozwalić się na całe łóżko, zwłaszcza w nocy, kiedy chcę iść spać. 
Już prawie jest zima, miałam nadzieję, że psy przestaną się już lenić, ale nie... myliłam się. Kłaki, wszędzie kłaki - tak w skrócie. Na łóżku nie można już spokojnie leżeć, bo gdy tylko ma się czarne ubranie, bardzo szybko przestaje być ono czarne. Dosłownie, psy pozostawiają po sobie mini klony w postaci kudeł na ziemi (i nie tylko tam). Takie mini klony nazywam szczeniaczkami. Kiedyś wracając do domu rozmawiałam o szczeniaczkach z koleżanką. Starsza Pani podeszła, spytała czy szczeniaki są po kundlach czy rasowych psiakach, oczywiście odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że po kundlach... zainteresowała się jeszcze bardziej i dopytywała czy będę planowała następne mioty, powiedziałam tylko, że tysiące nowych miotów. Pani się przeraziła i odeszła 😂

Pozdrawiamy
Patrycja&Bonus&Mini

11 komentarzy:

  1. Łączmy się kochający zimę! Lato i zima to moje ulubione pory roku :D
    Jak ja bym chciała psa który śpi ze mną pod kołdrą... Choć jak Funemu się zdarzy to myślę tylko żeby już poszedł bo mi się źle leży :/ I jak tu dogodzić?
    Ps. Trzymamy kciuki za Mini siadanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jak już takie, żywe, ciepłe, mokronose coś wejdzie pod kołdrę to zawsze musi legnąć po stronie gdzie ja śpię (łóżko dwuosobowe), a z kolei na drugiej stronie ale na pościeli leży padlina o imieniu Bonus. Właśnie w taki sposób zostaję pozbawiona kołdry i miejsca na łóżku xD

      Usuń
  2. U nas już zima ale zobaczymy na jak długo:D Znam ten ból z sierścią Sara gubi ją wszędzie, co tydzień sprzatanie dywanu z workiem jej sierści:)

    ------------------
    swiatsary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas już zima ale zobaczymy na jak długo:D Znam ten ból z sierścią Sara gubi ją wszędzie, co tydzień sprzatanie dywanu z workiem jej sierści:)

    ------------------
    swiatsary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas zima zawitała drugi raz w TYM miesiącu xD taka niezdecydowana.
      To u nas wypadanie sierści u Mini oznacza problemy z wypróżnianiem się, lub po prostu coś jej nie spasowało w jedzeniu.
      Bonus też coś ostatnio gubi dużoo sierści, aż za dużo, w dodatku jej stan się pogorszył i chyba będziemy robić psi włosing ;)

      Usuń
  4. Łączmy się w bólu, chociaż moje psy to chyba mają wygodniejsze legowiska ode mnie... Zula bardzo często w nocy mi wchodzi w nogi by się ogrzać :c Poza tym, ja uwielbiam zimę pod kątem zdjęć, śniegu... No, ale z drugiej strony śnieg przy długowłosach jest denerwujący xD
    Pozdrawiamy :)
    Czekoladowy Team
    http://czekoladowy-team.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, gdy tylko pogoda na to pozwala i jest mnóstwo śniegu to zdjęcia wychodzą wręcz bajecznie.
      Długa sierść + śnieg = śmierdzący i mokry pies

      Usuń
  5. Kiedy jest za głośno do snu to Vasio idzie na swoje legowisko obrażony za tę wielką zniewagę i niepozwolenie mu się w spokoju wyspać :D Na szczęście Vasco się nie leni. Może porządne wyczesanie pomoże?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby jeszcze tylko łajza dała się wyczesać😂 Gdy zaczynam go czesać delikatnie i powoli to pies jest obrażony bo co tak długo a gdy jest awaryjna sytuacja i psa trzeba szybko wyczesać to znowu foch bo co tak mocno. Staram się go pożądane czesać raz e tygodniu wtedy przenosimy się do warsztatu dziadka, pies zostaje położony na maszynie (ostrze zostaje wcześniej wyciągnięte), zapinam smycz z jednej strony do obroży a z drugiej do sufitu (jest tam taki hak). Niestety sufit jest wysoko o muszę jakoś przedłużać tą smyczy ale za to mam pewność, że mi kudłacz w połowie zabiegu pielęgnacyjnego nie ucieknie😉

      Usuń
  6. Z jednej strony lubię zimę bo pies ma niewyobrażalną chęć do pracy, a z drugiej nie lubię bo jest czasem zdecydowanie za zimno i podczas gdy pies chce pracować i pracować ja mam ochotę skończyć z herbatką w łóżku. Ciężko dogodzić. :D
    Pozdrawiamy! | Biscuit Life

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u nas jest na odwrót. Pies z chęcią wskoczyłby do legowiska, a ja mam ochotę się przejść :D

      Usuń