sobota, 6 sierpnia 2016

Co się działo w lipcu ?

Lipiec to zdecydowanie był najaktywniejszy miesiąc w tym roku, prawdopodobnie pozostałe miesiące będą podobne do niego. Postanowiłam napisać trochę inny post (porównując go do reszty tego typu wpisów). Chcę opisać tutaj wszystkie porażki jak i sukcesy, które przydarzyły nam się w lipcu, ale również o zwykłych wydarzeniach. Więc co takiego działo się w lipcu ?

Przybycie Mini

Tak, to na pewno właśnie to wydarzenie zmieniło wszystkie moje plany dotyczące lipca. Miał to być spokojny miesiąc w którym chciałam odpocząć. Gdy wyciągałam Mini z transporterka, już wtedy wiedziałam, że nie będzie łatwo. Cała się trzęsła, nie chciała iść i widać było, że jest bardzo zdezorientowana. Nie dziwię jej się, przebywała z innymi psami w złych warunkach, później trafiła do schroniska, nie minął bodajże tydzień i znalazła się u Adriany, po ok. 3 tygodniach trafiła do mnie. Tyle zmian w życiu takiego szczyla w ciągu tak krótkiego czasu. 
 

 Załatwianie się na dworze

Tutaj zrobiliśmy duże postępy a przynajmniej według mnie. Z początku pobytu Mini w moim domu myślałam, że stracę zmysł węchu. Miniatura załatwiała się najczęściej w domu. Po jakimś czasie, psy dostawały jedzenie najpóźniej o 17, to niestety nie wykluczyło w całości problemu. Dopiero po jakimś tygodniu wykluczyłyśmy prawie całkowicie problem. Ostatnio Mini załatwiła się w domu w niedzielę rano ale to akurat było skutkiem podania późno karmy. 

Zostawanie w domu i na dworze

Całkiem nieźle nam idzie. Zostawanie w domu już całkiem dobrze wychodzi, musimy tylko popracować jeszcze z zostawaniem na dworze. Wprowadziłam pewną zasadę, którą domownicy często łamią, a zwłaszcza mama. Nie wpuszczam Mini do domu, do póki piszczy i szczeka ale gdy jest cicho ma już prawo aby wejść do środka. Ta metoda chyba dobrze się sprawdza, biorąc pod uwagę, że jest coraz ciszej po wypuszczeniu Mini na dwór. 

Karma 

Dobranie karmy uważam za totalną porażkę. Najpierw tata kupił Mini na szybko jakąś karmę "Fitness", która owszem miała dobry skład ale trudno na takiej utuczyć psa. Obecnie mamy kilka próbek karmy i będziemy "testować" ich smakowitość.

Weterynarz

Pod koniec lipca byłam z Mini u weterynarza na szczepieniu. Weterynarz od razu zauważyła, że psina jest strasznie chuda, do tego doszła również ciągła biegunka w której od czasu do czasu pojawia się krew. Kał psa oddaliśmy do badania, na szczęście nic w nich niepokojącego nie wyszło. Obecnie podaje Mini "BioProtect" i "Pectovit", ale efektów jakoś nie widać.

Wycieczka 

Zabrałam Mini do mojej koleżanki gdzie miałyśmy przebywać do końca dnia. Obawiałam się jak malutka sobie poradzi ale była bardzo grzeczna. Ja oczywiście zabierając gdziekolwiek psy biorę zapas karmy na 10 dni :D, dlatego zostałyśmy tam aż dwa dni. Mini zaskoczyła mnie bardzo, ponieważ w nocy nie chciała wyjść na dwór a u mnie w domu muszę ją wypuszczać tak z 3 razy. Psina nawet nie zauważyła zmiany bo tak dobrze bawiła się z 3 letnim bratem koleżanki.

Bieganie 

Jestem strasznie na siebie zła. Są wakacje, mnóstwo czasu  a ja zmarnowałam cały miesiąc na siedzenie przed komputerem. Ostatnio znowu zaczęłam biegać z Bonusem, ale znowu mamy przerwę. Bieganie + długi trening i słaba rozgrzewka niezbyt dobrze działa na mięśnie, na szczęście 2 dni przerwy nie powinno zrobić nam większej różnicy.

Post znowu głównie o Mini, no ale z Bonusem przestałam robić ciekawe rzeczy (pies nie chce współpracować) a nasze relacje także nie są najlepsze, dlatego nad tym pracuję.

Zdjęcia źródełka oraz góry tym razem wykonał je mój kochany tatuś :) (jakaś miła odmiana)


Pozdrawiamy
Patrycja&Bonus&Mini

12 komentarzy:

  1. Super że są jakieś postępy ! :) Z czasem Mini zacznie przybierać na wadzę. Ja polecam do karmy dodawać olej kokosowy, to pomaga przytyć jak i zrzucić zbędne kilogramy :)
    Życzę dalszych postępów z Mini :) No i żeby z Bonusem relacja wróciła do normy !
    Pozdrawiamy, Goldenowelove

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie muszę w końcu kupić ten olej kokosowy i świetny do włosów i dla psów :) Ogółem Mini gdy sobie poje waży ok. 5 kg a po godzinie/ dwóch znowu wraca do 3 kg, wydaje mi się również, że ma szybki metabolizm.

      Usuń
  2. Gratuluję postępów z malutką ;) Z czasem będzie to super pies. U nas ten miesiąc był bardzo leniwy, bo prawie cały czas pada. Śliczne zdjęcia. Twoj tata się postarał xD
    Pozdrawiam daisy-crazyworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, jeszcze gdyby chciało mi się je lekko obrobić aby dodać do nich trochę bardziej żywego koloru to byłoby super ale mi nigdy nie chce się obrabiać zdjęć więc jest jak jest :D
      Chciałam aby lipiec był właśnie leniwy a sierpień bardzo aktywnym miesiącem ale wyszło jak wyszło i chyba w ogóle przez te wakacje nie odpocznę sobie. Na spacery też nie było jak chodzić bo od rana do wieczora było wyjątkowo gorąco.

      Usuń
  3. Gratuluję! Jestem tu pierwszy raz i cieszę się, że macie nowego członka rodziny! Mini jest śliczna, jak i Bonus. Będziemy się Wam przyglądać i zapraszamy z Mańkiem do nas :)
    G&M z www.maniolowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję postępów z Mimi ! :D
    U nas Lipiec był miesiącem długich i aktywnych spacerów ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie, że mała robi takie postępy :D Gratulujemy, życzymy kolejnych i pozdrawiamy http://psiakoscelzy.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję postępów z Mini. Pracujcie i cieszcie się sobą i nie zapominajcie o Bonusie. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Życzę Ci powodzenia z Mini! Ja po adopcji Zu miałam problem z doborem karmy i dopiero pół roku temu trafiłam na taką, która nam odpowiada, a i tak tylko w jednej wersji smakowej :P

    http://poprostuzuzia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak jak inni gratuluję postępów! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Życzę Ci duuuużo powodzenia z Mini! Robicie cudowne postępy, oby tak dalej ♥
    Pozdrawiam, Czarne Kudełki :)

    OdpowiedzUsuń