poniedziałek, 25 lipca 2016

Nowy członek stada

 
Może niektórzy z Was wiedzą, że dołączył do mnie nowy pies. Mini najpierw była pod opieką Adriany z bloga Sonia i Kermit (dom tymczasowy) a późnej trafiła do mnie. Nie chcę tutaj się rozpisywać nad tym jak Mini do mnie trafiła bądź jaką prawdopodobnie ma historię, to wszystko znajduje się w zakładce o niej. Piszę tego posta głównie dlatego, że z miłą chęcią posłucham Waszych rad. Oczywiście to nie jest tak, że już w ogóle nie mam pomysłów jak oduczyć ją pewnych zachowań ale z miłą chęcią dowiem się jak Wy byście z nią trenowali ;)
Może najpierw wypiszę zachowania które są dosyć męczące i to właśnie nad nimi będę chciała najpierw popracować:
  • Zostawanie w domu i na dworze - Mini pod tym względem jest dosyć problematycznym psem, zwłaszcza gdy chodzi o zostawanie na dworze. Pies piszczy, stara się jak najszybciej znaleźć przy mnie bądź przy jakimkolwiek innym człowieku. Szuka jakiegokolwiek przejścia aby dotrzeć do człowieka. Ciągłe szczekanie pod oknem i drzwiami nie tylko przeszkadza mi ale także sąsiadom. 
  • Załatwianie się w domu - walczymy z tym codziennie i powoli widać poprawę. Mini przez pierwsze 3 dni załatwiała się kiedy ja spałam. Obecnie pies je ostatni posiłek najpóźniej o 16, przed snem obowiązkowy spacer. Mini także załatwia się w domu, gdy zostaje sama.
  • Relacje z psami - nie jestem akurat pewna czy Mini ma jakieś problemy z psami ale na pewno szykuje się socjalizacja. Mini podczas poznawania Bonusa niebyła zbyt szczęśliwa, nawet teraz po !!! dniach nadal warczy na Bonusa kiedy ten np. próbuje przyjść na głaskanie bądź legnąć sobie na łóżku. Kiedy tylko Mini jest gdzieś bliżej Bonusa ten od razu się spina, na pewno nie jest to zbyt dobre dla obydwu psów. Na dzisiejszym spacerze spotkaliśmy także kolegę Bonusa, malutka zaczęła warczeć i plątać mi się pod nogami.
  • Chęć bliskości - to akurat jest jednocześnie "wada" i zaleta. Niestety Mini czasami (zwłaszcza na spacerach) chce być tak blisko człowieka, że aż wchodzi pod nogi. Już nie raz prawie zabiłabym się tylko dlatego aby nie podeptać suni. Osobiście bardzo cenię sobie bliskość psa lecz jeżeli to zamienia się w bardzo dużą histerię po zniknięciu człowieka z pola widzenia to wolałabym to troszeczkę przystopować. W tej chwili Mini nie widzi świata poza człowiekiem i zawsze musi koło niego być. Znikniesz jej a minutę z oczu rozpoczyna się płacz i histeria. 
  • Zabawa - psinka codziennie zaprasza mnie do zabawy, skacząc, piszcząc, podgryzając moje ręce i udając sarnę. Bawiąc się z nią staram się podmienić moją rękę na zabawkę ale na razie średnio to wychodzi. 
 
Obecnie będę starała się zająć czterema rzeczami (są one podkreślone powyżej). Na pewno często na spacerach będziemy spotykać ludzi i tych których znam i tych których nie znam. Co do relacji z psami to widać, że to dopiero początek lęku, co oznacza, że tym łatwiej będzie go wyeliminować. Zostawanie w domu i załatwianie się na dworze - wiadomo dlaczego. Wakacje się skończą, zacznie się szkoła, pies będzie musiał umieć zostawać sam chociażby do 11.
Czytając tego posta możecie sobie pomyśleć, że żałuję decyzji o adopcji Mini. Owszem, sucz wywróciła moje spokojne życie do góry nogami, ale NIE ŻAŁUJĘ :) Uwielbiam to małe, roztrzepane coś i gdybym miała podjąć jeszcze raz decyzję o adopcji, zrobiłabym to samo. Ten post ma także na celu pomoc mi, dzięki niemu wiem nad czym trzeba popracować a po czasie wrócę tutaj i powiem "ale dużo zrobiłyśmy". 
*wybaczcie za tak małą liczbę zdjęć, które niczym nie powalają. Mini bardzo się kręciła ;)
** post miał być opublikowany 15.07 ale nie miałam zdjęć Mini  
Pozdrawiamy 
Patrycja & Bonus & Mini

13 komentarzy:

  1. Mini ma naprawdę wielkie szczęście, że znalazła Ciebie i Bonusa! :)
    Myślę, że kiedy zbudujecie między sobą silną relację, ustalicie swoją nową rutynę, to Mini na pewno małymi kroczkami przeobrazi się w super-psa.
    Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaa, widziałam Mini na Facebooku, jak szukała domu i bardzo się cieszę, że trafiła do Was! Dużo pracy przed Wami, ale na pewno świetnie się dogadacie i stworzycie wspaniałą relację ♥
    Pozdrawiam, Czarne Kudełki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam o niej u Adrianny,cieszę się że znalazła nowy i wspaniały dom <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekałam aż tu coś o niej napiszesz :).

    U mnie bardzo pomocna przy zostawianiu Mini samej była klatka. Pomyśl o kupieniu chociażby materiałowej. U mnie Mini zostawiona w transporterku spała grzecznie, wiadomo że w końcu się niecierpliwiła, ale tak jej było znacznie łatwiej wyciszyć się samej i czuła się bezpieczniej. W ogóle przy walce z lękiem separacyjnym trzeba być cierpliwym, zostawiać psa najpierw na krótki czas, potem na coraz dłuższy. Wykorzystaj wakacje, zostawiaj ją na 10 minut samą, wracaj do niej i nagradzaj, potem na 20 min, pół godzinki itd. Zanim do niej wrócisz posłuchaj czy jest cicho, jeśli tak to wtedy wejdź, pamiętaj żeby niechcący nie nagrodzić jej pisków i szczekania. Poza tym nie rozczulaj się nigdy jak się z nią żegnasz.

    Plątanie się pod nogami na spacerach poznałam jak Mini była u mnie. Wydaje mi się że ten problem jak i niechęć do zostawania samemu na dworze wynika z tego że otwarta przestrzeń przeraża Mini. Kiedy tylko do mnie trafiła bała się chodzić po trawie. Wiem że to zabrzmi dziwnie, ale podejrzewam że ona i kilka innych psiaków z tej interwencji mogły nigdy tak na prawdę po trawie nie chodzić, stąd brak oporu przed załatwianiem się w domu, i okropnie przerośnięte pazury które miała sunia kiedy ją wyciągnęłam ze schroniska. Podejrzewam że te malutkie pieski z tej interwencji mogły być trzymane całe życie w jakimś budynku.

    Załatwianie w domu - u mnie była już poprawa bo Mini sygnalizowała że chce wyjść, ale kiedy już jej się chciało a nikt nie zwrócił uwagi to robiła w domu. Chwal kiedy załatwia się na dworze, jak widzisz że przymierza się do zrobienia tego w domu wynoś na dwór. Traktuj trochę jak szczeniaczka.

    Problemach w relacjach z psami nie spodziewałam się u niej. Bezproblemowo ignorowała moje psy, na początku postawiła granicę nachalnemu Kermitowi i potem już cała trójka nie wchodziła sobie w drogę. Uważaj żeby traktować psy równo i nie doprowadzać do sytuacji kiedy są o ciebie zazdrosne. Możesz do mnie pisać, spróbujemy pomyśleć jak z tym działać.

    Powodzenia życzę!
    PS. Mogę udostępnić u siebie bloga i zdjęcia Mini? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że możesz mogę podesłać Ci także inne. Takie plątanie pod nogami nie przeszkadzałoby mi gdyby nie to, że dziadek z nami mieszka o tata często robi coś z autem, więc chwila nieuwagi i pies podeptany. Co do załatwiania się w domu jest już o niebo lepiej, wczoraj zdarzyło jej się jeszcze załatwić ale to przez to, że nie wypuściłam jej przed snem ;) Zamierzam "zrobić" klatkę ale o tym (jeżeli plan wypali) będzie na blogu.

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mini jest urocza :D Gratulacje :D
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Oczami Blue Merle

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku Mini jest przeurocza i jak już pisałam wcześniej, bardzo się cieszę, że tak szybko znalazła tak świetny dom ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia w pracy, widzę, że masz trochę pracy, ale wierzę w Was! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Życzę powodzenia w pracy, bardzo urocza sunia <3 Cieszę się, że znalazła dom stały, myślę, że poradzicie sobie z tymi problemami :D Pozdrawiam :)
    http://jump-sky.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mini jest śliczna! Ma urocze uszka i pyszczek :)
    Przed Wami dużo pracy, ale z własnego doświadczenia wiem, że ciążka praca się opłaca.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O matko. Chwilę mnie u was nie było, a tu takie zmiany! Dziś weszłam na bloga, widzę 'znajomy' pysk suni. Od razu musiałam znaleźć post o niej :D Jestem w pozytywnym szoku! :)
    Myślę, że musisz z nią postępować jak z papisiem, uczyć wszystkiego od nowa :) Ale ja Ci nic konkretnie nie doradzę, by czegoś jeszcze bardziej nie schrzanić :D
    Pozdrawiamy!! :)

    OdpowiedzUsuń