sobota, 25 lipca 2015

Tylne łapy...

Tak, dziś będzie o tylnych łapach Bonusa. Zauważyłam, że jak idzie szybko po schodach to nie zdaje sobie sprawy, że ma tylne łapy i już nie raz przez to się wywalił. Od niedawna zaczęliśmy trenować. Trening nie jest specjalnie zbyt ciężki, rozstawiam dwa krzesła przy ścianie i daję poduszkę (ozdobną), blokuję przejście i cofam go do tyłu. Bonus ma za zadanie stanąć na poduszce a nie usiąść, co jakiś czas zmieniamy rzecz na większość. Karzę mu też wskakiwać na pniaki i inne rzeczy. Co jakiś czas masuję mu też łapy... 
Na tle budy.... (nie zbyt perfekcyjna) 
 

1 komentarz:

  1. Znam problem z łapami, Bibi nauczyła się teraz cofać i uświadomiła sobie że ma te tylne łapy i może jednak ich użyć, jak chcesz zrobię post na blogu jak uświadomić tego psa i nauczyć że ma łapy :)

    OdpowiedzUsuń